2009/09/17

Nowy polski netlabel

Few Quiet People – to najnowszy polski netlabel, którego głównym celem jest promocja eksperymentów we współczesnej muzyce elektronicznej oraz demonstracja ciekawych rozwiązań w sztuce audiowizualnej. Oficjalnie netlabel zapoczątkował swoją działalność pierwszym wydawnictwem - Promo Sampler 2009. Składa się ono z  dwunastu kawałków, dwunastu różnych artystów reprezentujących współczesną, eksperymentalną elektronikę z pogranicza ambientu i noisu. Na trackliście znajdują się min. Even the Hills Have Eyes, Krypton, Tomasz Bednarczyk i Tom Hall. Zapraszamy do ściągania płyty a przede wszystkim do odwiedzenia strony FQP.

Matam

2009/09/16

Mix z nagrań „Pronitu”

Pamiętacie może mix z nagrań „Muzy” autorstwa Galusa aka Pokój Czarnych Płyt? Dokładnie to nazywa się „On Muza Room”.

Tak się składa, że Galus nie zwalnia tempa i wykorzystując swoją bogatą kolekcję płyt wydaje kolejnego, darmowego mixa zbudowanego tym razem z archiwalnych nagrań „Pronitu”. Przez 25 minut możecie wysłuchać takich gatunków jak rock, jazz, big beat, funk, pop czy muzykę elektroniczną. Całość można  ściągnąć pod tym adresem, lub odwiedzając profil na MySpace.

Matam

Efekt halo

Ekipa kolesi z Basildon, podlondyńskiego przemysłowego miasteczka wywołała rewolucję w brzmieniu, przez trzy dekady poruszając się razem z całą popkulturą, epatując świeżością i krystalizując niepowtarzalny styl. Styl, który wyznaczał ramy gatunku po którym poruszają się nowi twórcy próbując nawiązać na swój sposób do oldskulowego brzmienia tamtych lat. Tak jak robi to Halo Effect. Fenomenalny rzymski kwartet, ktorego początki sięgają lat 90, kiedy fala grunge zalała wszystko, Alessandro Polinori i Federico Rosi skminili stricte elektroniczny projekt inspirowany twórczością DM. Twór ów zwał się Puppets Electro Alba i z czasem przepoczwarzył się w dwa solowe projekty aby ostatecznie dekadę później wespół z John Peverieri, Marco Cattani stworzyć Halo Effect, zespól otagowany synthpopem, dark wave i ogólnie szeroko pojętą muzyką elektroniczną, bezwzględnie pozostający pod silnym wpływem i inspiracją DM. Ale po kolei. Zaczęło się w 2003 od Past Continuous, debiutanckiej i soczystej epki wypełnionej dźwiękiem sięgającym głeboko pierwszych płyt Depeche Mode, na której przecinały się inspiracje nową falą, analogową elektroniką i coldwave. Kolejna była epka Days Of Silence, przesiąknięta EBM, melodyjnym industrialem, niezmiennie w duchu DM, ktorym to pełny hołd został oddany na kolejnym wspaniałym wydawnictwie czyli Rome Effect, gdzie znajdziemy pięć kowerów depeszy dwa numery z poprzednich epek i Things fall apart, zwiastujący kolejną bezkompromisową epkę Shwartz, imho najbardziej depeszową, zawierającą trzy oryginalne utwory i ich remiksy, stanowiąca preludium do New Romantic Industry, zawierającej trzynaście numerów płyty utrzymanej w stylistyce dark wave i przeszytej industrialno - gotyckimi motywami.  W skrócie  -  neurotyczny album będącą wypadkową ścieżek wytyczonych prze DM i Joy Division. Tutaj się zatrzymam. Był co prawda jeszcze Hammer The Gear, utrzymany w stylistyce niemieckiego synthpopu album na który złożyło się siedem remiksów tytułowego utworu w tym jeden łódzkiego projektu Controlled Collapse ale na tym skończyły się dźwięki na licencji CC, co nie zmienia faktu, że nowy album Halo Effect - The Fourth Zone jest zajebisty. Szukajcie, ściągajcie, jeżeli pasuje kupcie.

Harder And Faster

Wszystkie w/w albumy są do pobrania na majspejsie, częśc na Jamendo dwa na oficjalnej stronce a poza tym porozrzucane po różnych netlabelach.

Audioterror

Alchemia, taka gra we flashu

Będę się starał streszczać- o Julianie Winterze dowiedziałem się niemal 2 lata temu od naszego redaktora Brenislava, kiedy ten prowadził jeszcze bloga hi-fi-terror. No i popłynąłem- zarówno w takie gry, jak i w muzykę tego artysty.



Ostatnio na gry czasu nie mam, ale na muzykę zawsze znajdę- tym razem gdzieś z sieci doszły mnie słuchy o nowej grze typu pokaż i kliknij, gdzie ścieżkę dźwiękową skomponował znowu Julian Winter. W te pędy odnalazłem, zassałem, wszedłem na stronę gry... i wyszedłem, żeby napisać ten wpis. Tak- oderwałem się od tej psychodelicznej, niezobowiązującej rozrywki, bo obowiązkowo musiałem napisać ten wpis!



To jest coś jak lo-fi. Chciałoby się to nazwać właśnie tak, ale to nie jest w żaden sposób LO. To jest jednak HI, tylko gatunkowo leży gdzieś obok LO...

Rzecz tym razem wydana w netlabelu Pause, o którym się właśnie dowiedziałem i jak mi się wydaje jest sformatowany na chiptune. Ale ma podkatalog "plus, free game soundtracks" co obiecuje  podobne do tych dźwięki [ale- nie wiem, jeszcze nie sprawdzałem!].

A na opisywanym soudtracku co mamy? Struny. Przeszkadzajki. Komputery. Fields recording do tego, jak mniemam... i starczy. Bo to specyficzny, acz genialny konglomerat!
To powyżej to nie była recenzja, ale to nie miała być recenzja. To miała być zachęta, aby KLIK w skrinszot by pograć i słyszeć, oraz KLIK w okładkę, by ściągnąć i słuchać... słuchać... słuchać... Taka gra w najedź myszą i potem lewym w to! :)


Pierre Melą

2009/09/15

Jubileuszowa płyta w Budabeats

W katalogu netlabela Budabeats ukazała się nowa produkcja - autorstwa Klitbeatsa. Jubileuszowe, dziesiąte wydawnictwo jest mieszaniną hip-hopu, downtempa i funku a wszystko to w instrumentalnej wersji. No prawie wszystko ... Numer szósty na płycie „A thing or two” został nagrany z gościnnym udziałem Layonne. Jej umiejętności wokalne oraz talent producenta z Frankfurtu możecie sprawdzić ściągając za darmo płytę ze strony węgierskiego netlabelu oraz odwiedzając jego profil na MySpace.

Matam

Festiwal pełny netaudio (w Berlinie)

Na 8-11 października zaplanowano tegoroczny berliński Netaudio Festival. Propozycja godna uwagi dla każdego fana wolnej muzyki z wolnym czasem w danym okresie i kilkoma zbędnymi Euro w kieszeni. Berlińskie wydarzenie pełne będzie, podobnie jak czerwcowe Cologne Commons, nie tylko koncertów, ale również wydarzeń w środku dnia. Zapowiedziane są liczne dyskusje, ekspozycje, w tym prace jednego z naszych redaktorów... Swój udział już teraz potwierdziły między innymi: aahhh-records, Haze Netlabel, Id.eology. W wieczorno-nocnym timetable znaleźć można z kolei Tracing Arcs, Ne:o, Tracky Birthday, Zengineers, Comfort Fit, Strad, Slomo & Lunte. - Ostrzegam, netlabele i muzyków wymieniam mocno subiektywnie - szczegóły dostępne są tutaj.

2009/09/14

JuNouCast nie zwalnia tempa

JuNouCast nie zwalnia tempa i wydaje kolejnego, szóstego podcasta. Po produkcjach min. Przaśnika, WeeKida, Simca przyszła kolej na Maceo Wyro. Nad opisem „szóstki” nie ma się co rozwodzić bo sam autor najlepiej i najpełniej to zrobił:
„Syntetyczne brzmienie lat 80tych doskonale wpasowało się ostatnio w kalifornijski świat soulu, co próbuję udowodnić w pierwszej części mojego podcastu. Perfekcyjna harmonia pomiędzy syntezatorowymi plamami, funkującymi liniami basowymi granymi na żywo, boomclapowymi beatami z akcentem na raz, oraz znakomitymi czarnymi wokalami, to właśnie nowy CyberSoul, którego zalążki odnalazłem niegdyś w tworczości pochodzącego z L.A. duetu J'Davey. Zamieszczona tu próbka ich najnowszego kawałka miażdży prostotą i zarazem skutecznością i jednoznacznie dowodzi, że Jack Davey i Brook D'Leau nie bez powodu mówią o sobie "black Eurythmics". Wcześniej jednak sześć numerów, które w zaskakujący sposób spaja beat niezapomnianego klasyku Prince'a "When Doves Cry". Zwłaszcza sąsiadujące z nim kawałki Dam Funk i Yahzarah zawdzięczają mu najwiecej. Otwierający podcast Dimitri Ustinov z Cornelią i Om'Masem z Sa-Ra oraz Aqeel wysoko ustawiły poprzeczkę dla mixu, który z założenia miał być radykalny, świeży i zarazem taneczny. Musiała więc pojawić się Janelle Monae z Wondaland, choć o to skąd wziął się tu Radiohead nie pytajcie, bo sam nie mam pojęcia.  W każdym razie druga część dryfuje od nowozelandzkiego tech soulu w kierunku kosmicznego hip hopu, który poraża przede wszystkim grubaśnym, przestrzennym soundem. Cieszy obecność w tym zestawieniu naszego Łukasza Seligi, w odsłonie nieco wolniejszej i bardziej zrelaksowanej, niż SLG. Stawkę zamykają same asy w postaci Flying Lotusa, Black Milka (który nieprzypadkowo dekonstruuje loop z... "When Doves Cry"), nowej wspaniałej Sa-Ra i królowej Badu. Chocolate Moose Cyber Soul to moja dźwiękowa wycieczka w przyszłość, która, jak zawsze, jest teraz."
My możemy tylko  dodać, że najlepiej samemu sprawdzić mix  Maceo Wyro odwiedzając stronę JuNouCast. Zapraszamy do ściągania !!!