Pokazywanie postów oznaczonych etykietą soundtrack. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą soundtrack. Pokaż wszystkie posty

2010/04/17

Alice In Wonderland

"muzycznie ten materiał nie przypomina nagrań mojego głównego projektu Mirrorman aczkolwiek utwory, które napisałem nie są jakimkolwiek kompromisem, po prostu przedstawiają inną rzeczywistość, coś co istnieje z dala od zgiełku codziennego życia i tętni swoim własnym hipnotycznym pulsem. To inna historia, inna wrażliwość, inny wymiar…”

Tyle o albumie mówi twórca...

2009/09/16

Alchemia, taka gra we flashu

Będę się starał streszczać- o Julianie Winterze dowiedziałem się niemal 2 lata temu od naszego redaktora Brenislava, kiedy ten prowadził jeszcze bloga hi-fi-terror. No i popłynąłem- zarówno w takie gry, jak i w muzykę tego artysty.



Ostatnio na gry czasu nie mam, ale na muzykę zawsze znajdę- tym razem gdzieś z sieci doszły mnie słuchy o nowej grze typu pokaż i kliknij, gdzie ścieżkę dźwiękową skomponował znowu Julian Winter. W te pędy odnalazłem, zassałem, wszedłem na stronę gry... i wyszedłem, żeby napisać ten wpis. Tak- oderwałem się od tej psychodelicznej, niezobowiązującej rozrywki, bo obowiązkowo musiałem napisać ten wpis!



To jest coś jak lo-fi. Chciałoby się to nazwać właśnie tak, ale to nie jest w żaden sposób LO. To jest jednak HI, tylko gatunkowo leży gdzieś obok LO...

Rzecz tym razem wydana w netlabelu Pause, o którym się właśnie dowiedziałem i jak mi się wydaje jest sformatowany na chiptune. Ale ma podkatalog "plus, free game soundtracks" co obiecuje  podobne do tych dźwięki [ale- nie wiem, jeszcze nie sprawdzałem!].

A na opisywanym soudtracku co mamy? Struny. Przeszkadzajki. Komputery. Fields recording do tego, jak mniemam... i starczy. Bo to specyficzny, acz genialny konglomerat!
To powyżej to nie była recenzja, ale to nie miała być recenzja. To miała być zachęta, aby KLIK w skrinszot by pograć i słyszeć, oraz KLIK w okładkę, by ściągnąć i słuchać... słuchać... słuchać... Taka gra w najedź myszą i potem lewym w to! :)


Pierre Melą