Do sieci trafił nowy album zespołu MGMT "Congratulations". O wycieku wiedzą też sami muzycy. Poinformowali o tym na swojej oficjalnej stronie, dodając, że chętnie sami udostępnili by go za darmo, ale dla nikogo innego oprócz nich taki pomysł nie miał sensu. Na taki krok musiała nie zgodzić się wytwórnia i w związku z tym mamy jedynie możliwość odsłuchu całości. Pobrać możemy tylko utwór "Flash Delirium".
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psychedelic. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psychedelic. Pokaż wszystkie posty
2010/03/29
2009/10/08
Juno Reactor na Jamendo
>>
psychedelic,
trance
Wielowarstwowy i multikulturowy album przy tworzeniu którego zaangażowanych było kilkanaście osób a sama płyta powstawała cztery lata. Pulsujący trans, leniwy trip hop, dub...Dużo tego. A gdzie? Na siódmym albumie Juno Reactor zatytułowanym Gods And Monsters, który ukazał się w kwietniu ubiegłego roku nakładem Metropolis Records, a od dzisiaj dostępny jest za free na stronach Jamendo.
Można pobierać tutaj.
Audioterror
Można pobierać tutaj.
Audioterror
2009/09/26
GrupaKOT - Kły i Kwiaty
Gdy na głównej scenie tegorocznego Off Festivalu zagrała raczej nikomu nieznana GrupaKOT, reakcje ciekawskich, spragnionych alternatywnych dźwięków, ludzi były nadzwyczaj różnorodne. Alternatywa kojarzy się zazwyczaj z mocno schematycznym graniem rockowym, takim na jedno kopyto. Tymczasem na scenie zjawiło się trzech ubranych na czarno mężczyzn, żadnej perkusji, czy gitary. Były dwa stare magnetofony, krzesło.Koncert był to z całą pewnością niezwykły i bardzo niezrozumiany. Dwóch mężczyzn obsługujących magnetofony milczało, pracując jak maszyny. Ten ze środka prowadził konferansjerkę mocno nietypową i oszczędną. Czarne spodnie, czarne buty i opięta, czarna bluza. Twarz pozbawiona włosów; dziwne spojrzenie. Muzyka nieomal przypominająca drone, niejako samplowana z dziwnych melodii i dźwięków nagranych na kasety i zręcznie miksowanych na żywo. Przyciski play, stop, przewijanie; trzaski. Powtarzające się, zapętlone, oszczędne i niepokojące dźwięki. Deklamowane wiersze. Boże mój, co to były za teksty! Horror Polski wieku XXI. Brudne osiedla, śliny wyplute, zimne i już niczyje, brudne chustki, porcelanowe głowy. Strach przed uderzeniem ojca, przed łzami matki, przed upokorzeniem ze strony dzieciaków. Teksty tak przerażające naturalizmem i stylizacją na prymitywizm miejski, że aż budziły wśród niektórych widzów śmiech.
Stałem sparaliżowany przepływającymi przez umysł wizjami ukrytymi na granicy słów i hałasu. Chłonąłem performance, nie mogłem się oderwać. Niewiele osób miało chyba pojęcia o tej grupie. Off Festival na pewno bardzo wzmógł ich popularność.
Z Last.fm można ściągnąć dwa albumy GrupyKOT. Dlaczego pisałem wcześniej o koncercie, skoro jest to recenzja albumów? Trudno pisać o tak wulgarnej antymuzyce. Dlatego piszę o tym, jak się w niej zakochałem. Jestem przekonany, że albumy na nikogo nie podziałają tak mocno, jak żywy spektakl. Nie mają tej mocy, tej antyekspresji. Ale są więcej niż dobre, choć niewątpliwie łatwo mogą odrzucić potencjalnego słuchacza. Niby jest to hip-hop, ale nie ma rapu. Niby to poezja śpiewana, ale ordynarna do bólu. Nie będę więcej pisał, zacytuję tylko fragment utworu Mam naganne z albumu Kwiat.
Mama się ściemnia, idzie, jest coraz brzydziej, nikt na dwór nie wyjdzie, jest wycie. Wyłącz punka, cicho, zrób cicho, kasety wyłącz. (...) Dostaniesz z piłki w ryj, z daleka, kaleka pająk, tylko głów, wiara się nalewa. A ty masz problem, masz noce mokre, masz coś różowe na sobie, pod spodem. Matka dała ci ksywę, powiedz? Uważaj na podwiew, od dołu. Przy laskach ci to zrobię i się każdy dowie o piżamie w konie. Masz wzorowe, masz porcelanową głowę i tułów i wszystko porcelanowe...
Ze słuchu, więc mogłem coś przeinaczyć. Ale to esencja GrupyKOT. Idą ciarki? To ściągać i słuchać. Kły i Kwiat to albumy dosyć podobne i równie dobre. A koncerty? Jeśli ktoś ma okazję, to nie przepuszczać!
Album Kły
Album Kwiat
Strona GrupyKOT i MySpace
pmateja
2009/08/14
33 audycja dla freaków
No tak, proszę Państwa! Się ruszyło u Ubunoira w studiu- uraczył nas wszystkich nowym podkastem.Jeśli audycje owego Pana są Wam jeszcze nieznane- to macie szansę na odrobienie zaległości. Ciekawi? No to w trzech zdaniach:
1. nie chcesz być lekko pogięty(a)- nie słuchaj.
2. jesteś- uważaj, bo Cię pognie jeszcze bardziej!
3. jeszcze nie jesteś, ale chcesz- posłuchaj, TO Cię rozgibie.
Jednym zdaniem: oto sama esencja netaudio- rzeczy unikalne, poryte, właściwie nienadające się do publikacji w szerszym obiegu. Chyba, że się mylę... bo jak dla mnie to zaczyna się SEDNO od ~90 minuty.
Ale co kto lubi. Jest zabawnie, wariacko, awangardowo, cziptjunsowo, psychodelicznie, hardkorowo, eksperymentalnie i bez słowa "przepraszam".
Jest k...a nieźle!
Pierre Melą
2009/08/10
Squidfarm Disaster - Half A Squid
Niesamowite, groteskowe wydawnictwo. Dźwięki sięgające korzeniami black metalowych zajawek (wszyscy członkowie zespołu udzielali się w black/death metalowych ekipach), popłynięte, układające się w psychodeliczny dźwiękowy eksperyment przesycony chaosem słów. Ekipa nadaje na halucynogennej częstotliwości, określając swoją muzykę mianem horror tango czyli ostrej mieszanki grozy, tanga, szaleństwa i emocji, które wypływają z każdego nieistotnego na pozór słowa i połamanego dźwięku. Skuście się zatem na tą niezwykle smaczną Połóweczkę Kałamarnicy ;)Netlabel: Jamendo (ewentualnie jak ktoś chce kupić to Irritum)
Wykonawca: Squidfarm Disaster
Album: Half A Squid
Licencja: http://creativecommons.org/licenses/by-nc-sa/3.0/
Audioterror
2009/07/02
Nacional Socialist Hippie Community
Nie sugerujcie się tytułem albumu, któremu bliżej do koszmarnego tripa po grzybach marynowanych w puszce po cyklonie b aniżeli zwiewności i lekkości lolka, której to doszukać się nie potrafię nawet między wierszami (tonami ;). Płytka penetrująca martial industrialne rejony, z dość specyficznym podejściem do tematu i prześmiewczością. Wystarczy poczytać tytuły poszczególnych numerów (Gestapo Lounge, Flowerpower Aryans, White Power Mushroom) żeby mieć pewność że chłopakom z brazylii daleko do uderzania w narodowościowo-martyrologiczny ton, okraszony narodowym socjalizmem co może sugerować "logo" na ramieniu pana z okładki a bliżej do... no właśnie ??? Zaryzykuję tu i teraz uknucie nowego, bardzo niszowego i adresowanego do wąskiej grupy społecznej gatunku muzycznego jakim jest martial experimental psychedelic ;) Bez dalszego rozwlekania przejdę do meritum a zatem - jest industrial, są eksperymenty, jest wszędobylska psychodela. Całość lekko niepokojąca, wielowarstwowa, pełna dziwnych dźwiękowych obszarów i gęsta jak wąs fhurera ;)
Wykonawca: Nacional Socialist Hippie Community
Album: Cannabis Uber Alles (SR-005)
Netlabel: Subspine Rec.
Licencja: http://creativecommons.org/licenses/by-nc-sa/3.0/
Audioterror
Wykonawca: Nacional Socialist Hippie Community
Album: Cannabis Uber Alles (SR-005)
Netlabel: Subspine Rec.
Licencja: http://creativecommons.org/licenses/by-nc-sa/3.0/
Audioterror
Subskrybuj:
Posty (Atom)



